FANDOM


Ten artykuł należy do starego kanonu.
Będę walczył niczym Lech Wałęsa w Solidarności! Nie poddam się i będę walczył o wolną Burgundię! Będę walczył o to, by każdy Burgundczyk mógł cieszyć się chlebem w domu, by każdy Burgundczyk mógł powiedzieć, że pochodzi z Burgundii, a nie z Królestwa Rhodoków!

—Misio, podczas obrony zamku Almerra

Misio - półbóg, król Nowej Burgundii, rycerz miłości, szczęścia i dostatku oraz najemnik. Był wysłannikiem Niedźwiedzia w Calradii. Wypowiedział wojnę Rhodokom, a na ich wschodnich granicach stworzył królestwo. Został obalony przez zjednoczone armie rhodockie podczas obrony zamku Almerra. Po długiej wędrówce stał się członkiem Szarańczy - elitarnej jednostki pani Basi. Zginął w bitwie o Eden po tym, jak został kilkukrotnie zaatakowany przez wybuchowe demony Tarpana.

Wygląd

Był młody, ale jego twarz wyglądała, jakby widziała już wszystko, co życie ma do zaoferowania. Miał bardzo ciemny kolor włosów, a jego broda przypominała nordycką. Posiadał bardzo zbalansowane włosy, nie było mu ani za ciepło, ani za zimno.

Był uzbrojony w zbroję płytową, miecz, tarczę i lancę.

Historia

Wczesne życie

Dzieciństwo Misia było dla niego trudnym okresem. Był nieplanowanym dzieckiem burgundzkiego księdza, który porzucił go w świątyni, gdzie wychowali go kapłani i siostry zakonne. Dzięki temu, szybko nauczył się czytać i pisać. Po wejściu w wiek młodzieńczy, dołączył do grupy wędrownych artystów jako kuglarz. Jednakże, po tym jak osiągnął 18 lat, został gladiatorem. Wtedy też poznał kobietę, w której się zakochał. Nieznana jest historia tej miłości, wiadomo jednak, że w końcu utracił w nieznany sposób obiekt swoich uczuć. Wtedy zapewne objawił mu się Niedźwiedź, ostrzegł go o bliskim upadku Burgundii i rozkazał mu ruszyć do Calradii.

Przybycie do Calradii

Misio, wraz z karawaną kupiecką, przybywa do stolicy Królestwa Swadii, portowego miasta - Praven 23 marca 1257 r. W czasie poszukiwania dogodnej karczmy, został napadnięty przez bandytę, który chciał go okraść i wykorzystać seksualnie. Cudzoziemiec jednak szybko pokonał napastnika, szarżując na niego. Po zwycięstwie, Misia zaczepił lokalny kupiec, Ulric Fugger, który zaprowadził go do swojego domu. Zaproponował Misiowi, żeby ten zebrał grupę chłopów i ruszył rozprawić się z bandytami, którzy przetrzymywali jego brata. Zwycięstwo nad rzezimieszkami zostało okupione życiem wielu wieśniaków. Okazało się, że rabusiami przewodził skorumpowany dowódca straży w Praven. Misio po raz kolejny musiał obronić sprawiedliwość i poprowadzić powstanie mieszczan 24 marca.

Najemnik Rhodoków

Kolejnym posunięciem Misia była podróż po całej Calradii w poszukiwaniu zarobku. 3 kwietnia natknął się na statek korsarzy w dole rzeki. Postanowił wybić plądrujących wyrzutków i przejąć ich kosztowności. Okazali się oni jednak zbyt liczni oraz dobrze uzbrojeni i zmusili honorowego najemnika do odwrotu. Po tej porażce uznał, że sam nie da rady przetrwać na tym kontynencie. Postanowił przypodobać się władcy Republiki Rhodoków, która prowadziła wtedy wojnę z królestwem Swadii. Misio postanowił osłabić owo królestwo poprzez plądrowanie wsi. Następnie ruszył w kierunku republiki, gdzie spotkał rhodockiego dowódcę, komtura Gharmalla, który zaoferował mu pracę. Przyjął również zadanie od komtura-współpracującego Falsevora, który zaoferował mu zabicie bandyty, Putara z Suno, jednak Misio spotkał bandytów w górach, którzy wymordowali jego odział. Najemnik po wielu dniach niewoli uciekł i nawiązał współprace z niejakim Bundukiem. Ranny wojownik o zbalansowanych włosach odnalazł w końcu Putara, ale ten w mgnieniu oka pokonał Misa i jego towarzysza, po czym słuch o nim zaginął.

7 kwietnia Misio postanowił najechać wioski swadiańskie, aby zdobyć pieniądze na opłacanie najemników, których zatrudnił do swojego oddziału. Nieznany czas później wziął udział w oblężeniu miasta Uxkhal, które to jednak zostało odbite przez Swadian. Po tej porażce, Republika Rhodoków zawarła pokój ze Swadią. Po wygranym konflikcie zapożyczył się, by kupić sobie najlepszy możliwy ekwipunek.

Jakiś czas potem Rhodoków zaatakował Sułtanat Sarranidów. Wiadomo, że na początku wojny Misio wygrał trzy bitwy oraz zniewolił szejka Quryasa i mushira Atisa. Nasz bohater, potrzebujący ogromnych sum na najemników i spłatę pożyczek, zaczął najeżdżać na wsie Sarranidów i plądrować karawany. 31 maja w czasie grabieży natknął się on na emira Nuwasa, którego armia liczyła 100 lekko uzbrojonych ludzi. Misio postanowił stawić czoła wrogim oddziałom ze swoimi 66 ciężkozbrojnymi. Na początku bitwy szarża ciasno do siebie przylegających ciężkich kawalerzystów Misia bez problemu wyeliminowała włóczników przeciwnika, ale w miarę jak zorganizowany szyk ogarniał chaos, żołnierze sarranidzcy zaczęli zdobywać przewagę dzięki większej mobilności. Po krwawych zmaganiach, lekcy piechurzy Nuwasa wygrali z kawalerzystami Misia. Najemnik wciąż jednak miał przytłaczającą ilość piechot, trzymaną do tej pory w odwodzie, którzy dobili wyczerpanych wojowników sarranidzkich.

2 czerwca Misio spotkał mushira Uqaisa, którego postanowił zaatakować. Tym razem konnica Misia była bezsilna wobec doskonałej formacji defensywnej sarranidzkich pikinierów. Choć wrogowie niezwykle dobrze radzili sobie z szarżą, to nie mieli szans ze szturmem najemnej piechoty, która błyskawicznie rozprawiła się z przeciwnikami. Idąc za ciosem, sługa Rhodoków zaatakował szejka Tilimsana. Misio po raz kolejny zaatakował najpierw kawalerią. Tym razem zaczął od wybicia piechoty. Udało mu się to, ale jego konnica doznała ogromnych strat, podczas gdy jeźdźcy wroga pozostali nietknięci, a sam koń Misia został zabity. Mimo że piechota Misia nie była przystosowana do walki z kawalerią, udało jej się ostatecznie pokonać przeciwników, a szejk Tilimsan trafił do niewoli. Kolejnym przeciwnikiem, którego pokonał Misio był emir Ghulassen. Zwycięstwo to jednak jeszcze bardziej topiło liczebność jego jazdy. Stoczył także zwycięską potyczkę z pustynnymi bandytami, którzy go bardzo poważnie ranili, ale za to Misio mógł potem uzupełnić swoje szeregi ocalonymi łowcami głów.

Wyczerpana kompania, kierując się na przyjazne terytorium, została zaskoczona na rhodockich rubieżach przez emira Dhiyula i szejka Ayyama, którzy mogli liczyć na 90 ludzi. Misio miał do obrony 70, w tym ok. 20 słabo uzbrojonych i wyszkolonych łowców głów. Mimo nieprzyjaznego terenu wyżyn rhodockich, Misio za szarżował na piechotę przeciwników. Ta, mimo wyszkolenia i wytrzymałych tarcz, została pokonana, osłabiając jednak znacząco konnicę Misia. Wkrótce padł również nieprzytomny dowódca najemników. Pozostający jeźdźcy i piechota Misia zabrała powalonego dowodzącego i ruszyła do odwrotu. W drugiej części bitwy Misiowi pozostało 34 żołnierzy, a Sarranidom - 41, w tym głównie łuczników. Dzięki działaniom dywersyjnym Misia i skupieniu na siebie uwagi wroga, jego piechota zdołała podejść do wroga, przez co bitwa została wygrana, a Rhodocy zniewolili emira Dhiyula i uwolnili margrabiów Kurniasa i Nealchę.

Królestwo Nowej Burgundii

W czasie wojny Sułtanatowi Sarranidzkiemu udało się zdobyć rhodocki zamek, Almerrę. Twierdza była jednak słabo broniona. Korzystając z okazji, 8 lipca Misio ogłosił się królem Nowej Burgundii, zebrał 200 ludzi i przystąpił do oblężenia, ślubując odbudowę państwa burgundzkiego. Przejąwszy kontrolę nad zamkiem wybrał na swój herb sepiowego niedźwiedzia na błękitnym tle. Na pomoc obleganym obrońcom przybył emir Dhiyul, ale nie zdążył na czas. Mimo to, postanowił po raz kolejny stanąć naprzeciw Misia, chociaż ten miał dwukrotną przewagę liczebną. Jego wojska zostały rozgromione, a on sam dostał się w niewolę. Zaniepokojony rozwojem wypadków sułtan Hakim postanowił osobiście zdobyć Almerrę wraz ze swoimi 478 żołnierzami. Poniósł jednak sromotną porażkę i jego wojskom nie udało się przełamać nawet pierwszej linii obrony. W czasie poszukiwań jedzenia dla swojej armii Misio pokonał szejka Nuama. Król spotkał się później z sułtanem Hakimem, by negocjować warunki pokoju, jednakże władca Sarranidów nie chciał zaakceptować Nowej Burgundii jako pełnoprawnego państwa. Rozirytowany Misio rozkazał swojej armii zaatakować wojska sułtana. Wczesna faza bitwy była bardzo wyrównana z niewielką przewagą Hakima, ale wkrótce sarranidzcy elitarni wojownicy polegli, pozostawiając słabiej wyszkolone jednostki, podczas gdy Misio wciąż mógł liczyć na wsparcie wysokiej jakości piechoty. Sułtan Hakim zdołał uciec po swojej przegranej. Misio miał zamiar ruszyć za nim w pościg, ale powstrzymała go wiadomość o tym, że został zaatakowany przez Republikę Rhodoków. Król Burgundii czym prędzej ruszył w stronę swoich ziem. Pałający żądzą zemsty Misio najechał na wioskę Sarimish. Okazało się to być pułapką margrabiego Trimbaua i patrycjusza Matheasa, którzy otoczyli plądrujące wojska burgundzkie. Wąskie uliczki wioski były idealnym polem bitwy dla rhodockich włóczników i kuszników, co zmusiło Misia do wycofania się, zostawiając za sobą połowę swoich żołnierzy. 20 lipca wszyscy możni rhodoccy ze swoimi żołnierzami zebrali się pod murami Almerry, mając dziesięciokrotną przewagę liczebną. Dali Misiowi ostatnią szansę na poddanie się i zachowanie życia, ale król Burgundii odmówił. Tak zaczął się szturm na Almerrę. Do historii przeszedł pojedynek Misia z rhodockim kapitanem opisany w trzeciej części Trylogii Nowej Burgundii:

Wkrótce na mury przebił się oddział rhodockich najeźdźców. Ich kapitan, osłoniwszy się tarczą przed bełtami, trzema zwinnymi ruchami pozbawił życia trzech burgundzkich żołnierzy i pokryty krwią poległych ruszył wściekle w kierunku Misia wraz ze swoją watahą siewców śmierci. Jednak król Nowej Burgundii nie był sam. Jeszcze nie. Kiedy wycofywał się na schody, otrzymał pomoc czterech najemnych rycerzy. Wystarczyło to, by odwrócić uwagę wrogiego oddziału. Misio wykorzystał tę okazję i spróbował ciąć od góry kapitana. Ten jednak zauważył to kątem oka i odskoczył, a miecz królewski ześliznął się po jego naramienniku. Kapitan wściekle zaatakował adwersarza i w kilku nadludzko silnych uderzeniach porąbał jego tarczę na kawałki. Misio w odpowiedzi zepchnął go na wewnętrzną stronę murów, co jednak nie pozbawiło życia zawziętego żołnierza. Samozwańczy król szedł na dół, by dokończyć dzieła i został zaskoczony błyskawicznym gradem ciosów. Był zdziwiony szybkością zadawanych mu cięć, ale i tak każde z nich blokował swym mieczem. Kiedy zawzięty kapitan opadł z sił, Misio sparował jeden z jego ciosów z taką siłą, że Rhodok stracił równowagę. Umożliwiło to Misiowi cięcie go po piersi i zakończenie jego żywota.

Misio zaszarżował wtedy na oblegające oddziały i został poważnie przez nie raniony. Cudem udało mu się uciec z zamku. Wszyscy myśleli, że nie żyje, więc nikt nie próbował go szukać, a on sam rozpoczął życie wędrowca.

Służba u pani Basi

Podczas swojej wędrówki Misio został złapany przez Szarańczę, a następnie wcielony siłą do jej oddziałów. Jednak nigdy nie zapomniał o swoim pochodzeniu. Gdy Murzyn Karol został uwięziony przez Imperialistów, Misio postanowił go uwolnić, nie zważając na konsekwencje.

Ciekawostki

  • Tak samo na imię ma syn Madzi, nazwany tak na cześć Misia.
  • Podobnie jak Czarna Śmierć, pierwszego dnia został napadnięty przez bandytę i uratowany przez kupca.
  • Założył państwo w 46 dni, co świadczy o jego niezwykłych umiejętnościach przemawiania do popleczników.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.